piątek, 18 sierpnia 2023

Tylko Chrystus

"Modlitwa i wszystkie ćwiczenia duchowne mają na celu wyeliminowanie siebie na korzyść Chrystusa – postawienie siebie na właściwym miejscu" - sł. B. ks. Wojciech


czwartek, 17 sierpnia 2023

Ojciec

Gdy mówiło się o nim „ojciec”, było wiadomo, że chodziło o księdza Wojciecha Piwowarczyka. Tytułowanie go „ojcem” wynikało nie tyle z tego, iż był ojcem duchownym seminarium w Kielcach, ale ze względu na cechy charakteru i postawę wobec drugiego człowieka. Wymowne są świadectwa osób z jego najbliższej rodziny jak i ludzi, którzy się z nim stykali tam gdzie mieszkał – na ulicy Czerwonego Krzyża w Kielcach.

Siostrzenica Stefania wspominała o słudze Bożym ojcu Wojciechu, „że zastępował im zmarłych na Syberii rodziców”[1]. Z kolei siostrzeniec Mieczysław zapamiętał go jako znakomitego obserwatora ludzi z wyrazistą życzliwością dla nich. Zawsze otwarty był jego dom dla ludzi potrzebujących duchowej czy materialnej pomocy[2]. Te cechy ojcostwa duchowego, to dar Opatrzności Bożej, ale i zarazem wychowanie w domu rodzinnym, a później konsekwencja radykalizmu ewangelicznego.

Kochał swoje powołanie do kapłaństwa i wydaje się, że im bardziej pogłębiał swoją więź z Chrystusem, to tym bardziej było to widoczne w całej jego osobie, afirmacji życia, w bezwarunkowej życzliwości i pogodzie ducha. Tę wyrazistość można porównać do czarnej kreski na białej ścianie. Im bliżej Boga, tym bardziej – jak czarna kreska na jasnym tle – uwidaczniały się cechy ewangelicznej dojrzałości, której koroną i zwieńczeniem było traktowanie drugiego człowieka po ojcowsku, na sposób duchowy.